Witamy na naszej stronie

Logowanie



GRY

Strona główna O szkole Opieka nad Grobem w Kleszewie
Opieka nad Grobem w Kleszewie
O szkole

Pamiętamy…

W Kleszewie odległym o 4 km od Pułtuska, w pobliżu szosy prowadzącej do Ostrołęki, nad rzeczką Pełtą znajduje się mogiła ofiar hitlerowskiego okrucieństwa.

Był sierpień 1944r. wielkimi krokami zbliżała się ofensywa radziecka. Niemcy pośpiesznie rękami Polaków umacniali swe pozycje. Taką właśnie  grupę schwytanych w okolicach Pułtuska ludzi wieziono konnymi podwodami w kierunku Różana. Zarządzono postój w Kleszewie. Ludzie zostali ulokowani w budynku dawnej gminy. Grupa licząca 17 osób próbowała ucieczki. Zbiegów schwytano i rozstrzelano. Ciała wrzucono do błotnistych dołów – lejów po pociskach z okresu I wojny.

Gdy w 1949r. rozpoczęłam pracę w szkole w Kleszewie, były tam dwie usypane z ziemi mogiły, oznaczone przez miejscową ludność drewnianymi krzyżykami. Zaopiekowały się nimi dzieci szkolne, co było zadaniem niezwykle trudnym, gdyż teren porastały olbrzymie chwasty oraz krzewy jeżyn, głogu, dzikiej róży. Krzewiły się bujnie, nie można się było uporać z ich natarczywą żywotnością.

W 1967r. cukrownia „Krasiniec” otworzyła w sąsiedztwie mogił punkt skupu buraków cukrowych. Po wymurowaniu odpowiednich wag robotnicy poruszeni moim opowiadaniem o historii tego miejsca, samorzutnie (za zgodą swej dyrekcji) wykonali z pozostałego materiału trwała płytę cementową, na której gdy była jeszcze mokra, położyłam okolicznościowy napis. Członkowie pobliskiej spółdzielni pracy „ Narew” wykonali trwałe metalowe ogrodzenie.

Czynem robotników zainteresował się redaktor Józef Śniegocki i w Dniu Święta Zmarłych zamieścił w ówczesnej „Trybunie Mazowieckiej” obszerny reportaż wraz z fotografią nowej mogiły.

1973r. zlikwidowano szkołę w Kleszewie. Opiekę nad grobem przyjęła drużyna harcerska ze szkoły w Bobach.

(Przez ostatnie lata o pamięć o grobie i porządki na nim dba Samorząd Uczniowski Publicznej Szkoły Podstawowej w Bobach pod długoletnią opieką Pani Bożeny Adamskiej, a od roku 2008 Pani Katarzyny Piecuskiej).

Niewiele było świadków zdarzeń sprzed 40 lat. Spoglądali z daleka ukryci przed okiem Niemców. Jedynie płynąca rzeka Pełta była wiernym świadkiem tragedii, która się nad jej brzegiem rozegrała.

-|- z książki Jadwigi Mitkowskiej

  Joomla themes created by Lonex.

Kalendarz

Pogoda

Polecane strony:

Goście

Naszą witrynę przegląda teraz 29 gości